Skip to content

Czy na terenie dzisiejszych Mazur

Czy na terenie dzisiejszych Mazur (często będę musiał używać nazw geograficznych w opisywanych czasach jeszcze nie istniejących) zawsze mieszkali ludzie?

Pojezierzem Mazurskim nazwano pas pojezierzy między dolną Wisłą a wschodnią granicą. W obrębie Pojezierza Mazurskiego rozróżnia się: Pojezierze Brodnickie, Pojezierze Iławskie, Pojezierze Olsztyńskie, Pojezierze Mrągowskie, Równina Mazurska, Kraina Wielkich Jezior Mazurskich , Kraina Węgorapy, Pojezierze Ełckie, Garb Szeski.. Pojezierze Mazurskie można określić jako region zbiegania i nakładania się moren czołowych trzech głównych faz ostatniego zlodowacenia tj. Bałtyckiego. Na zachód od Wzgórz Dylewskich i Doliny Pasłęki poszczególne zasięgi tego zlodowacenia rozbiegają się, a zewnętrzna jego granica odchyla się daleko na południe w okolice Płocka. Od lodowca odłączały się wyspy lodu. Lód topiąc się dał początek zagłębieniom jeziornym.

Część zbiorników pojezierza przeszła szybką metamorfozę cywilizacyjną. Eutrofizacja jezior widoczna jest szczególnie wyra1/4nie na zdjęciach lotniczych. Charakterystyka spektralna, odpowiadająca w języku potocznym zróżnicowanemu zabarwieniu wód powierzchniowych, odzwierciedla skład gatunkowy fitoplanktonu i obecność zawiesin mineralnych. Natężenie koloru określa intensywność zakwitu i pośrednio biomasę zawiesiny glonów, a długość utrzymywania się zakwitu potencjalną żyzność zbiornika.
Urozmaicona, młodo glacjalna rzeźba obszaru wiąże się z lobem mazurskim ostatniego zlodowacenia, wysokość n.p.m. przekraczają 300 m. Rzeźba jest silnie pagórkowata z dużą liczbą jezior oraz zagłębień bezodpływowych..
Krajobraz jest bardzo młody, ponieważ zarysował się dopiero przed kilkunastoma tysiącami lat, a ostateczna forma wykształciła się dopiero przed 5 – 7 tysiącami lat temu, kiedy to wskutek ocieplenia klimatu znikły ostatnie zagrzebane w ziemi lody powodujące powstanie mis jeziornych, a cały teren pokryły wielkie lasy, które utrwaliły formy aż do czasów dzisiejszych.

Czy na terenie dzisiejszych Mazur (często będę musiał używać nazw geograficznych w opisywanych czasach jeszcze nie istniejących) zawsze mieszkali ludzie?
Nie, klimat tych ziem podlegał takim wahaniom, które uniemożliwiały ówczesnemu człowiekowi przeżycie.
Obok okresów klimatycznych, kiedy w Skandynawii owocowały winogrona, występowały okresy glacjału, w czasie których ziemia pokryta była w ciągu całego roku grubą warstwą lodu. A w tych czasach człowiek mógł żyć jedynie tam, gdzie własnymi rękoma zdobywał żywność
W ostatnim glacjale, około dwanaście tysięcy lat temu, lodowce które spłynęły z gór półwyspu skandynawskiego pokrywały Europę wzdłuż krzywej, której przebieg na mapie odpowiada miejscom, jakie dziś na mapie wyznaczają Wilno, Warszawa, Berlin, Hamburg.
Przesuwający się^ powoli lodowiec niszczył wszystko, co nie mogło przed nim uciec.
Wyłamywał drzewa w puszczach. Obalone drzewa iglaste wydzielały obficie żywicę. Pod ogromnym ciśnieniem wody żywica zamieniała się w bursztyn odłamki drewna w gagat.
Pod koniec tego glacjału temperatura powietrza zaczęła wzrastać. Rozpoczęło się topnienie lodowców.

W miarę dalszego wzrostu temperatury topnienie przebiegało coraz gwałtowniej.
Woda wylewająca się spod lodowca żłobiła koryta, które dziś możemy obserwować jako jeziora rynnowe.
Tak powstawały jeziora Mikołajskie i Bełdan. Gdzie bryła lodowca wytapiała się na miejscu bez odpływu, powstawały jeziora wytopiskowe, takie jak Śniardwy.
Po stopnieniu się lodowców powstawały naniesione przez nie moreny czołowe, tworzące wzgórza, oraz moreny denne, zasypujące podłoże nieurodzajnym gruzowiskiem.
Klimat Krainy Wielkich jezior stawał się coraz łagodniejszy. Temperatury ujemne występowały tylko zimą. Na uwolnionych od lodu polach pojawił się mech. Ściągają stada renów dla których mech jest pokarmem. Nadchodzą ludzie polujący na reny. A ren dostarcza wszystkiego co jest człowiekowi potrzebne – skóry na ubrania i namioty, mięsa na pokarm, kości i poroża na narzędzia i broń.
Działo się to między dwunastym a ósmym tysiącleciem przed Naszą erą.
Dalsze ocieplenie się klimatu spowodowało odejście renów na północ. Część myśliwych odchodzi za renami. Część pozostaje, ale już nie poluje, zaczyna się również zajmować zbieractwem. Potem rozpoczynają ludzie uprawę roli.
To już lata między 6000 a 2550 przed Naszą erą.
3500 tysiąca lat temu zastępy jasnowłosych i długogłowych pasterzy i wojowników po kilkuwiekowej wędrówce dotarły do Krainy Wielkich Jezior. Przybysze pochodzili ze stepów południowej Rosji, gdzie mieszkali razem przodkowie Bałtów, Słowian, Greków. Latynów i Celtów.
Cztery tysiące lat temu wszystkie tamtejsze plemiona wywędrowały ze swej praojczyzny na zachód, południe i południowy wschód. Ocieplenie klimatu które stworzyło wspaniały pejzaż Wielkich Mazurskich Jezior spowodowało u nich wyschnięcie pastwisk i przeludnienie.
Ta zmiana klimatu musiała być dla nich strasznym przeżyciem, gdyż pozostał po niej trwały ślad w postaci wspólnego słowa susza brzmiącego podobnie we wielu współczesnych językach indoeuropejskich: sukha w hindustani, seheresse we francuskim, zasucha w rosyjskim, sausa w litewskim. Widać ogrom jezior, soczystość łąk nad ich brzegami i wspaniałe ,pełne pożywienia, puszcze zachwyciły przybyłych tu Prusów. Stracili oni chęć do dalszej wędrówki i z koczowników-pasterzy przeobrazili się w osiadłych rolników.
Być może wielkie jeziora rynnowe bardziej niż inne spotykane po drodze, ich wędrówki ,rzeki i jeziora przypominały im Dunaj, Wołgę, Don

PRUSOWIE

Prusowie budują osady, karczują przez wypalanie puszczę, uprawiają ziemię, zbierają miód z leśnych barci.
Jednak nadal ogromna większość terenu pokryta jest przez puszcze, mokradła i jeziora które są dla Prusów źródłem ryb ,łowionych przy pomocy ościeni
Przełom nastąpił w pierwszym wieku Naszej ery. Powstaje hutnictwo żelaza ,wykorzystujące jako surowiec rude^ darniową
Z żelaza Prusowie wykuwają proste narzędzia. Ziemię jednak uprawiają nadal przy pomocy sochy.
żelaza jest wciąż za mało. Powoli wiadomości o Prusach zaczynają przenikać do Europy zachodniej. Kupcy z Bawarii po powrocie z wypraw handlowych mają obowiązek składania meldunków o napotkanych ludach, grodach i krajach. Była to swoista odmiana dzisiejszego wywiadu.
W tak zwanym GEOGRAFIE BAWARSKIM ,pochodzącym z połowy IX wieku podany jest spis ludów słowiańskich i innych ludów okolicznych, Wśród tych ostatnich Prusowie figurują jako BRUZI. Jest to najstarsza wzmianka podająca nazwę Prusów możliwie dokładnie.
W starszych źródłach napotykamy inne nazwy. I tak Tacyt w I wieku określa Prusów jako AESTÓW. Wiadomość o nich przekazali mu handlarze bursztynu, zakupujący ten poszukiwany w Rzymie towar w odległej pruskiej SAMBII .
Przytoczę wyjątek z ksiązki Michaela Granta, który z kolei cytuje HISTORIĘ NATURALNĄ Pliniusza :
” aby dotrzeć do brzegów Bałtyku trzeba było przemierzyć ponad czterysta mil niebezpiecznej drogi poza najdalej
położonymi krańcami Imperium Rzymskiego. Za panowania Nerona przedsięwziął tą podroż pewien rzymski ekwita, agent Juliana, organizatora igrzysk gladiatorów. Przekroczyli granicę ma Dunaju w Karnutum (Petronell) i skierowali się na północ Az dotarli do Bałtyku. Przywieźli tyle bursztynu, ze w czasie igrzysk Neron mógł przyozdobić nim bursztynowe siatki, chroniące jego łoże przed dzikimi bestiami, sprzęt a nawet mary gladiatorów „
Zdecydowanie ważniejsze jednak był późniejsze skutki tej wyprawy która przyczyniła się do rozwoju handlu rzymskiego z daleką północą.
W wykopaliskach, znajdujących się na terenach gdzie wydobywano bursztyn, znajduje się monety złote rzymskie. Niektóre z nich są w pół przecięte albowiem Prusowie na przykład traktowali je jako metal. Stosowany wówczas przelicznik to gram za gram
Tyle ile złotych monet tyle w zamian bursztynu (wagowo)

W końcu pierwszego wieku żeglarz anglosaski czy romański Wulfstan odwiedza miasto Prusów Truso.
Pisze on ze w kraju Prusów są liczne grody. W każdym z nich zasiada król, czyli kunigas. Ludność dzieli się na możnych i ubogich. Byli tez niewolnicy pochodzący z jeńców wojennych i zubożałej ludności.
Królowie popijali kumys, co świadczyło o ich zamożności bo mleko krowy starczy i dla cielęcia i dla człowieka.
Jednak aby pic zawierające alkohol mleko klaczy trzeba było zabić źrebię.
Mimo powstania u granic Prusów dwóch silnych państw: monarchii polskiej i ruskiej, Prusowie nie wytworzyli struktury państwa. Nadal dzielili się na plemiona, rządzone przez rady wolnych.
W połowie X wieku najdłuższą granicę mieli Prusowie z Polską. Wiadomość taką przekazał hiszpański żyd Ibrahim ibn Jakub. W roku 966 odwiedził on państwa niemieckie i na podstawie zebranych tam informacji podał, ze na wschód od tych krajów leży Państwo Mieszka I. Na północ od tego kraju mieszkają Prusowie posługujący się odrębnym językiem.

Ibrahim ibn Jakub pisze: „Gdy najdą ich jakie wojska żaden z nich nie ociąga się by do niego dołączył jakiś towarzysz, lecz występuje zbrojnie i walczy Az zginie”.
W rzeczywistości tereny Prusów pokryte były puszczą, jeziorami i bagnami, co stwarzało skrajnie trudne warunki do prowadzenia wypraw wojennych w ciepłej porze roku. Polskie wojska wkraczały na te tereny tylko zimą, co znów stwarzało trudne warunki zakwaterowania i wyżywienia.
Z Mazowszem graniczyło pruskie plemię Galindów. Jednak w rozwoju dziejowym, możliwe, ze w wyniku walk z Polakami, a także innymi plemionami Prusów Galindowie przenieśli się w głąb ziem pruskich. Przyszli zdobywcy tych ziem.
Zakon Krzyżacki, opisuje w kronikach puszczę galindzką ale nie wspomina o ludności o tej nazwie.
Dawniej historycy sądzili ze kultura plemion staropruskich sąsiadujących z Polską od północy i wschodu była niska. Dziś, na podstawie badań archeologicznych wiemy, ze ci „dzicy, pogańscy Prusowie” na pewnych obszarach plemiennych osiągali wysoki poziom rozwoju. I tak, Prusowie sambijscy, dzięki handlowi dalekosiężnemu nabywali więcej importowanych luksusowych towarów aniżeli mieszkańcy Mazowsza czy Podlasia, zajmujący się przeważnie rolnictwem.
W okresie przed krzyżackim wytworzyła się w Prusach klasa właścicieli środków produkcji, a także właścicieli statków morskich.
Byli wśród nich i rzemieślnicy, którzy na targach sprzedawali swoje wyroby. Od Prusów kupowaliśmy towary jakie przywozili im kupcy bursztynu z dalekich krajów.
My dostarczaliśmy im żelazo, sól, żywność. Sądzę ze płody rolne były dla Prusów bardzo ważne. Pokryta sandrami polodowcowymi ziemia Prusów była rolniczo uboga. Nadawała się głównie do hodowli bydła. Klimat tez nie sprzyjał uprawom rolnym. Pó1/4na wiosna, niezbyt wysokie letnie temperatury.
Nowo wydarte przez wypalanie puszcz ziemie długi czas nie dawały istotnych plonów, gdyż prawie niemożliwe było uprawianie ich drewnianą sochą. Stąd w latach nieurodzaju Prusowie zmuszeni byli organizować wyprawy zbrojne na Mazowsze
celem zdobycia żywności, a przy okazji i niewolników.

Były próby uzależnienia Prusów od Polski. Wyprawiał się na ziemie Prusów Chrobry. Pobici Prusowie przyrzekali zwycięzcom posłuszeństwo jednak po po wycofaniu się wojsk najeźdźcy powracali do swoich zwyczajów i religii. Próbował tez Chrobry dróg pokojowych wysyłając na ziemie pruskie misjonarzy. Pierwszym z nich był Wojciech, wygnany z Czech biskup Pragi. Został zabity, prawdopodobnie przez Prusa, któremu Polacy zabili brata.
Zginął tez Bruno w czasie pełnienia akcji misyjnej. Potem sprawa Prusów poszła w zapomnienie. Dopiero Bolesław Krzywousty odbył szereg wypraw przeciw Prusom jednak kolonizacji tych ziem się nie podjął.
Syn Krzywoustego, Henryk, poległ w walce z Prusami. Nie zapominajmy, ze Prusowie byli jedynymi z ostatnich pogan w Europie. W XIII wieku z wielkopolskiego klasztoru w Żeknie (1206rok) wyszła misja do Prusów. Dała ona dobre wyniki w obszarach położonych nad Wisłą, wielu Prusów przyjęło chrześcijaństwo.
Zezwolono tez na osadnictwo polskie na tych ziemiach. Papież mianował biskupem misyjnym mnicha z Żekna Chrystiana. Zarówno osadników jak i misję osłaniał zbrojnie wojewoda Krystian.
Wnuk Krzywoustego, pan na Mazowszu-było to w okresie podziałów dzielnicowych-Konrad Mazowiecki z nieznanych przyczyn kazał oślepi? Krystiana. Ten zmarł w roku 1217.
Po Krystianie nikt juz nie przejął opieki nad kolonizacją polską u Prusów.
Oddziałów łotrzyków pruskich chodzących za rozbojem na Mazowsze nikt juz nie zwalczał. Ofiarami ich padali tez nawróceni na chrześcijaństwo Prusowie a także osadnicy Polscy.
W roku 1222 na prośbę księcia mazowieckiego Konrada książęta polscy wzięli udział w krucjacie przeciw pogańskim Prusom. Część rycerstwa pozostała na granicy jako stróża. Po dwóch latach stróża upadła skutkiem braku współdziałania dzielnic.
Konrad Mazowiecki, zainteresowany bardziej walką o panowanie nad Polską, czyli zdobyciem tronu krakowskiego, mało zwracał uwagę na ochronę granic swojej dzielnicy.
Jednocześnie wzmógł się nacisk na Papieża, by wreszcie ochrzcić pogańskich Prusów. Wówczas to biskup Płocki Niemiec Gunter i Książę śląski Henryk Brodaty podsunęli Konradowi Mazowieckiemu myśl, by powierzył akcję podboju i chrystianizacji Prusów Zakonowi Najświętszej Marii Panny domu Niemieckiego w Jerozolimie.
Konrad Mazowiecki liczył, ze po opanowaniu ziem Prusów przez Zakon przeprowadzi kolonizację tych ziem przez mieszkańców Mazowsza, gdzie brakowało ziemi do podziału między potomków szlachty. Czy Konrad Mazowiecki wiedział o złej reputacji Zakonu?.
Raczej tak. Sam zresztą reputację miał mierną więc wybór jak gdyby pasował do obydwu zainteresowanych stron.

Odtworzenie religii dawnych Prusów stwarza poważne trudności. Nie znając pisma nie pozostawili własnych przekazów. Wszystkie relacje pochodzą ze źródeł chrześcijańskich, przeważnie krzyżackich. Zawierają one wiele fantazji i są tendencyjne. Wiemy, ze religia Prusów nie była monoteistyczna. Podobnie jak Słowianie, czcili oni siły przyrody, błyskawice, gwiazdy, ptaki i zwierzęta. Szczególną część oddawali ogniowi, podtrzymywanemu stale w miejscach kultu. Z bogów pruskich możemy wymienić KURCHE – bóstwo rolnictwa, przybierające postać snopa zboża. Podobnie jak na Litwie czczono PERUNA – uosobienie gromu. Możliwym jest, ze bóstwa uosabiały drzewa, lipy i dęby. Gaje i lasy nie były bezpośrednim przedmiotem kultu, ale miejscem obrzędów oraz siedliskiem bogów i demonów. Bogom składano ofiary ze zwierząt o czarnym wybarwieniu. Jeńcy wojenni nie musieli spełniać tego warunku

Facebook