Skip to content

Hoboud

Hoboud
Hoboud to zespół grający muzykę z Warmii w opracowaniu awangardowym i nowoczesnym. Utwory wokalne wykonywane są w warmińskiej gwarze, a Hoboud chce przedstawić przestrzeń i niepowtarzalny klimat tej kultury.

Właśnie ukazał się krążek „Wskrzeszenie Hobouda”. Na razie to 1,5 tys. egzemplarzy z limitowanej serii, którą będzie można kupić w hotelu Zamek w Rynie i olsztyneckim skansenie. – Projekt Hoboud traktujemy jako część działalności popularnonaukowej, która wchodzi aż w przestrzeń popkultury – mówi Marian Juszczyński, dyrektor Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku, które jest partnerem przedsięwzięcia. – To sposób, by trafić do młodzieży, bo warmiński tekst podany jest w inny sposób, niż robią to tradycyjne zespoły pieśni i tańca. Pokazuje też, że skoro młodzi biorą się za robienie takich rzeczy i czerpią z tradycji miejsca, w którym żyją, to wciąż istnieje warmińska tożsamość.

Hoboud – warmińska nazwa Kobolda

Projekt Hoboud to pomysł Marii i Marcina Rumińskich. Z folkowymi brzmieniami związani są od lat – Marcin, lider grupy Shannon, dotąd kojarzony był z celtyckim graniem, a Marysia wcześniej brała udział m.in. w nagraniu płyty „Kaszebe” Olo Walickiego, na której muzyka jazzowa została połączona z tekstami w języku kaszubskim. Ponieważ mieszkają na Warmii, postanowili przypomnieć stare piosenki z tego regionu. Tyle że nie ograniczyli się do odtwarzania folkloru, a wzbogacili tradycyjne melodie o współczesne aranżacje. Do pracy nad projektem zaprosili Agnieszkę Symołon, na instrumentach grają Michał Jaros, Sławomir Przytuła, Marcin Drabik i Roman Ślefarski. Zaś ekspertem od warmińskiej gwary i narratorem, który snuje opowieści, został Edward Cyfus.

Materiał powstał zimą tego roku w siedzibie Wolnej Grupy Twórczej w olsztyńskich koszarach kawalerii. Składa się na niego 12 warmińskich piosenek i gawęd. Premierę Hoboud miał miesiąc później na Scenie Kameralnej olsztyńskiego „Jaracza” podczas Olsztyńskich Spotkań Teatralnych. Zainteresowanie koncertem było tak duże, że trzeba było zorganizować dodatkowy występ. Projekt został też wysoko oceniony na XII Festiwalu Folkowym Polskiego Radia „Nowa Tradycja 2009”, gdzie zajął III miejsce w konkursie. Jurorzy docenili ciekawe aranżacje i to, że grupa zainteresowała się zapomnianym folklorem warmińskim. Potem Hobouda można było posłuchać podczas kiermaszu w Bałdach, w olsztyneckim skansenie czy na jarmarku Ręką Dzieło w Dobrym Mieście.

W maju zespół w „Pro Studio” Radia Olsztyn pod kierunkiem Ryszarda Szmita nagrał część materiału na płytę. – Polacy to jeden z niewielu narodów, którzy nie lubią swojego folkloru, tym bardziej cenny i ciekawy jest ten projekt – mówi Szmit. – Na rynku muzycznym dużo jest góralszczyzny, ale muzyki z innych regionów prawie w ogóle nie ma.

Przez kilka miesięcy Marcin Rumiński w swoim studiu pracował nad brzmieniem płyty. To firma Rumińskich – Polish Folk Management – jest wydawcą albumu. Słychać na nim dużo jazzu, folku, a nawet rockowe rytmy. W nastrój świata warmińskich legend, w którym rządzi Hoboud, wprowadzają także odgłosy przyrody. – Wszystko jest bardziej wysmakowane, doaranżowane i lepiej zagrane niż na koncertach – mówi Rumiński.

Oficjalna premiera płyty w październiku. Wtedy będzie ją można kupić w dobrych sklepach muzycznych w całej Polsce. Wcześniej na terenie skansenu w Olsztynku powstanie teledysk do piosenki „Łożania sia”, która będzie promowała album. – Hoboud wybiera się też jesienią do Kopenhagi na Womex, największe targi folkowe świata. To najlepsza okazja, by pokazać się na międzynarodowym rynku – dodaje Maciej Kibort, menedżer zespołu. Materiał z płyty został już wysłany do niemal wszystkich polskich rozgłośni radiowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

Pierwsze utwory Hobouda muzycy zamieścili już na oficjalnym profilu Myspace zespołu.

Facebook